Serce polski recenzje

Kmil Babacz

Głos Wielkopolski

19.10.2014

Zaczęło się od niewielkiej, festynowej sceny, ozdobionej kogucikami i narodowymi barwami, na której odbyła się prezentacja kandydatów do nowego „Serca Polski”. Spektakl grupy Circus Ferus parodiował telewizyjne talent showy. Współczesną polskość w krzywym zwierciadle obrazowały takie zjawiska jak zespół disco polo, mistrz kuchni wpadający w furię, recytatorka wiersza o matce, artysta współczesny z Paszportem Polityki, czy prezenterka, która okazała się również wokalistką – a przy okazji partnerką sponsora konkursu i zwyciężczynią. Wszystkie polskie kabarety powinny zobaczyć ten spektakl, by dowiedzieć się, jak powinno się robić lekką, ale naprawdę zabawną komedię.
Czytaj więcej >

 

Lilia Łada

codziennypoznan.pl

18.10.2014

Wreszcie na scenie, obficie ozdobionej narodowymi barwami i rodzajowymi kogutkami, pojawili się aktorzy teatru Circus Ferus rozpoczynając spektakl „Serce Polski”. To urzekająca lekkością, dobrym aktorstwem i subtelnym humorem opowieść o nas samych utrzymana w konwencji tak popularnych obecnie w telewizjach, w których rywalizują o nagrodę amatorzy utalentowani w różnych dziedzinach.

Tu było nie inaczej: na scenie pojawiały się kolejno grupa taneczna, wokalista disco polo do złudzenia i nieprzypadkowo przypominający polskiego hydraulika, mistrz kuchni gotujący na żywo i proponujący publiczności tak typowo polskie dania jak barszcz ukraiński, ruskie pierogi czy upieczenie… murzynka, recytatorka wiersza o matce, przy czym matki były trzy i wszystkie rodzaju męskiego, klub karate prezentujący w japońskim stylu, jak to Polska obaliła pogaństwo, awangardowy artysta, oczywiście zdobywca Paszportu Polityki, grupa teatralna przebrana za – nie wiadomo dlaczego – Indian i kowbojów, no i na zakończenie prezenterka, która, jak się okazało, jest też piosenkarką. Wątpliwości prezentera, czy aby jest to zgodne z zasadami konkursu, rozwiał główny sponsor imprezy… Czy kogokolwiek zdziwi, że pani prezenterka, partnerka życiowa sponsora,  wygrała konkurs….?

Wszyscy uczestnicy pokazywali, czym jest dla nich serce Polski, a robili to w taki sposób, że publiczność płakała ze śmiechu. Śmiech nie był jednak z gatunku łatwych – aktorzy bardzo umiejętnie i subtelnie wetknęli nam wszystkim całkiem sporo szpil, każąc się przy okazji zastanowić nad tym, co dla nas samych znaczy owo serce Polski – pytanie przed wyborami samorządowymi jakoś chyba bardziej aktualne niż zwykle…
Czytaj więcej >